 |
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
md_pl
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 405
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Zabierzów
|
Wysłany: Sob 22:34, 18 Lut 2006 Temat postu: |
|
|
oto link do kruk'a Edgara Alana Poe'a to klasyka Makabreski
[link widoczny dla zalogowanych]
and something my own:
[link widoczny dla zalogowanych]
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez md_pl dnia Śro 15:27, 21 Cze 2006, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Nie 19:39, 19 Lut 2006 Temat postu: |
|
|
Nie podawaj linków tylko napisz coś na temat Kruka...odczucia dlaczego ci się podoba?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
md_pl
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 405
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Zabierzów
|
Wysłany: Nie 21:58, 19 Lut 2006 Temat postu: |
|
|
podałem linki bo kruk ma 3 strony, lubię go bo jest utrzymany
w mrocznej atmosferze. Pokazuje najciemniejsze zakątki
ludzkiego umysłu, a poza tym to makabreska.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Pon 14:43, 27 Mar 2006 Temat postu: |
|
|
*** (Miłość mi wszystko wyjaśniła)
Wojtyła Karol
Miłość mi wszystko wyjaśniła,
Miłość wszystko rozwiązała -
dlatego uwielbiam tę Miłość,
gdziekolwiek by przebywała.
A że się stałem równiną dla cichego otwartą przepływu,
w którym nie ma nic z fali huczącej, nie opartej o tęczowe pnie,
ale wiele jest z fali kojącej, która światło w głębinach odkrywa
i tą światłością po liściach nie osrebrzonych tchnie.
Więc w tej ciszy ukryty ja - liść,
oswobodzony od wiatru,
już się nie troskam o żaden z upadających dni,
gdy wiem, że wszystkie upadną.
Bardzo lubie ten wiersz. On jest w jakiś sposób dla mnie szczególny. Nie dlatego że jest najpiękniejszy albo nie dlatego że jest bardzo dobry stylistycznie itp. Jest dla mnie obietnicą, a zarazem chęcią poznania. Pragnieniem, a zarazem spełnionym pragnieniem. Utkwił we mnie po przez film Karol, człowiek kóry zostął paieżem. W jednej z ostatnich scen filmu jest on (albo fragment) czytany przez Piotra Adamczyka kiedy nowo wybrany papież ubiera się w swój strój aby potem udać się na balkon i pokazać swojemu ludowi. Przyjmuje nowe powołanie i zaczyna nową drogę. A to wszystko właśnie dzięki tej Miłości. To ona pcha, przynagla, pokazuje, wyjaśnia, daje proste odpowiedzi i rozwiązania. Chciałby kiedyś tak powiedzieć i mam nadzieje że tak powiem.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz:
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany
1 Kor 13, 12
(ten fragment dobrze komentuje wiersz)
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Pon 18:52, 03 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Jeden z moich ulubionych poetów:
Krzysztof Kamil Baczyński
Biała magia
Stojąc przed lustrem ciszy
Barbara z rękami u włosów
nalewa w szklane ciało
srebrne kropelki głosu.
I wtedy jak dzban - światłem
zapełnia się i szkląca
przejmuje w siebie gwiazdy
i biały pył miesiąca.
Przez ciała drżący pryzmat
w muzyce białych iskier
łasice się prześlizną
jak snu puszyste listki.
Oszronią się w nim niedźwiedzie,
jasne od gwiazd polarnych,
i myszy się strumień przewiedzie
płynąc lawiną gwarną.
Aż napełniona mlecznie,
w sen się powoli zapadnie,
a czas melodyjnie osiądzie
kaskadą blasku na dnie.
Więc ma Barbara srebrne
ciało. W nim pręży się miękko
biała łasica milczenia
pod niewidzialną ręką.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Śro 15:33, 05 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Śpiew do snu
Ciało mojego ciała i światło mojej myśli,
chciałbym, by ci się ogień pełen szelestu przyśnił,
z którego żółte kwiaty wyplusną, brzózek szelest
jak sieć, abyś poczuła przy ich lekkości śmielej
swój lot jak płomyk drżący, bolesny a pragnący,
by popłynęło w tobie jak szumny strumień słońce.
Ciało mojego ciała i blasku moich pragnień,
niech ci się we śnie gałąź niebieskiej chmury nagnie
i niech ci da jak owoc jaskółkę w piersi małe,
której by w sercu trzepot nauczył, jak kochałem
i jak ja ciebie ciosam w tej bryle nieobrotnej,
w swojego ciała drewnie, w myśli swojej samotnej.
Ciało mojego ciała i trwogi mej nadziejo,
niech ci się we śnie wody przez oczy tocząc - chwieją
i niechże ci podadzą rybę jak dłoń, co klaszcze,
byś znała to milczenie, co mnie okrywa płaszczem,
i niechaj iskry ognia, co w łusce się zapalą,
mój blask dopełnią w tobie i smutek mój wyżalą.
Nie dałem ci jabłoni ziemskiej, co sytość niesie,
wyrosłem ja na chmurach jak dzika jabłoń w lesie.
Ale mam źródło w sercu srebrne jak żywy pieniądz,
unieś się we śnie, spojrzyj w lustro jego nad ziemią.
Nie szukaj mnie w słabości, źródła mego nie mijaj,
nie umiera w nim ciało, dusza wieczność w nim żyje.
P.S. K.K. Baczyński
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Katharsis
Dołączył: 07 Lut 2006
Posty: 157
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy
|
Wysłany: Śro 17:43, 05 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
wow Janku niezłe te wiersze K.K.Baczyńskiego..swoja drogą to jakoś nigdy go zbytnio nie ceniłam...chyba szkolny uraz miałam do niego..ale dzieki Tobie odkryam wartość tego poety dzięki
a teraz coś ode mnie...
Psie smutki
Na brzegu błękitnej rzeczki
Mieszkają małe smuteczki.
Ten pierwszy jest z tego powodu,
Że nie można wchodzić do ogrodu,
Drugi - że woda nie chce być sucha,
Trzeci - że mucha wleciała do ucha,
A jeszcze, że kot musi drapać,
Że kura nie daje się złapać,
Że nie można gryzć w nogę sąsiada
I że z nieba kiełbasa nie spada,
A ostatni smuteczek jest o to,
Że człowiek jedzie, a piesek musi biec piechotą.
Lecz wystarczy pieskowi dać mleczko
I już nie ma smuteczków nad rzeczką.
Jan Brzechwa
heh..psie smutki...kochane zwierzatka..szkoda że tak często nie mozna im pomóc..gdy nasz przyjaciel cierpi chciałoby sie mu pomóc..a tu bezsilność..
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Czw 21:01, 06 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Katharsis napisał: | niezłe te wiersze K.K.Baczyńskiego |
Polecam, gorąco polecam. On naprawdę był wybitny. Ciesze się że mogłem pokazać Ci to co piękne.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Paula
Dołączył: 07 Lut 2006
Posty: 359
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Śro 13:36, 12 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
"Noc"
Szymborska Wisława
I rzekł Bóg: Weźmij syna twego jednorodzonego,
którego miłujesz, Izaaka, a idź z nim do ziemi
Moria i tam go ofiarujesz na całopalenie na
jednej z gor, którą tobie wskażę.
Co takiego zrobił Izaak,
proszę księdza katechety?
Może piłką wybił szybę u sąsiada?
Może rozdarł nowe spodnie,
gdy przechodził przez sztachety?
Kradł ołówki?
Płoszył kury?
Podpowiadał?
Niech dorośli
leżą sobie w głupim śnie,
ja tej nocy
muszę czuwać aż do rana.
Ta noc milczy,
ale milczy przeciw mnie
i jest czarna
jak gorliwość Abrahama.
Gdzie się skryję,
gdy biblijne oko boże
spocznie na mnie
jak spoczęło na Izaaku?
Stare dzieje
Bóg, gdy zechce, wskrzesić może.
Więc naciągam koc na głowę
w mrozie strachu.
Coś niebawem zabieleje przed oknami,
ptakiem, wiatrem
po pokoju zaszumi.
Ale przecież nie ma ptaków
z tak wielkimi skrzydłami,
ani wiatru
w takiej długiej koszuli.
Pan Bog uda,
że wefrunął przypadkiem,
że to wcale a wcale nie tutaj,
a potem weźmie ojca
do kuchni na konszachty,
z dużej trąby mu w uszy zadmucha.
A gdy jutro skoro świt
ojciec w drogę mnie zabierze,
pójdę, pójdę
pociemniała z nienawiści.
W żadną dobroć, w zadną miłość
nie uwierzę,
bezbronniejsza
od listopadowych liści.
Ani ufać,
nic nie warte jest ufanie.
Ani kochać,
żywe serce nosić w piersiach.
Gdy się stanie, co się stać ma,
gdy się stanie,
bić mi będzie grzyb suszony
zamiast serca.
Czeka Pan Bóg
i z balkonu chmur spoziera,
czy się ładnie, czy się równo
stos zapali
i zobaczy,
jak na przekór się umiera,
bo ja umrę,
nie pozwolę się ocalić!
Od tej nocy
ponad miarę złego snu,
od tej nocy
ponad miarę samotności,
zaczął Pan Bog
pomalutku
dzień po dniu
przeprowadzkę
z dosłowności
do przenośni.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Paula
Dołączył: 07 Lut 2006
Posty: 359
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Śro 14:08, 12 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
"Nienawiść"
Szymborska Wisława
Spójrzcie, jaka wciąż sprawna,
jak dobrze się trzyma
w naszym stuleciu nienawiść
Jak lekko bierze wysokie przeszkody,
Jakie to łatwe dla niej - skoczyć, dopaść.
Nie jest jak inne uczucia.
Starsza i młodsza od nich równocześnie.
Sama rodzi przyczyny,
które ją budzą do życia.
Jeśli zasypia, to nigdy snem wiecznym.
Bezsenność nie odbiera jej sił, ale dodaje.
Religia nie religia
byle przyklęknąć na starcie.
Ojczyzna nie ojczyzna -
byle się zerwać do biegu.
Niezła i sprawiedliwość na początek.
Potem już pędzi sama.
Nienawiść. Nienawiść.
Twarz jej wykrzywia grymas
ekstazy miłosnej.
Ach, te inne uczucia -
cherlawe i ślamazarne.
Od kiedy to braterstwo
może liczyć na tłumy?
Współczucie czy kiedykolwiek
pierwsze dobiło do mety?
Zwątpienie ilu chętnych porywa za sobą?
Porywa tylko ona, które swoje wie.
Zdolna, pojętna, bardzo pracowita.
Czy trzeba mówić ile ułożyla pieśni.
Ile stronic historii ponumerowała.
Ile dywanów z ludzi porozpościerała
na ilu placach, stadionach.
Nie okłamujmy się:
potrafi tworzyć piękno.
Wspaniałe są jej łuny czarną nocą.
Świetne kłęby wybuchów o różanym świcie.
Trudno odmówić patosu ruinom
i rubasznego humoru
krzepko sterczącej nad nimi kolumnie.
Jest mistrzynią kontrastu
miedzy łoskotem a ciszą,
miedzy czerwoną krwią a białym śniegem.
A nade wszystko nigdy jej nie nudzi
motyw schludnego oprawcy
nad splugawioną ofiarą.
Do nowych zadań w każdej chwili gotowa.
Jeżeli musi poczekać, poczeka.
Mowią że ślepa. Ślepa?
Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy na przyszłość
- ona jedna.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Śro 14:14, 12 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Ale się złożyło że komentarz do tych wierszy jest w temacie o sentencjach zamieszczony. (Thomas Merton)
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Paula
Dołączył: 07 Lut 2006
Posty: 359
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Śro 14:18, 12 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Jakoś tamten cytat do mnie nie przemawia. Jest co najmniej dziwny.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Nie 15:54, 16 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Latawiec ("Kite" - U2, tekst: Bono)
Coś wkrótce zmieni się
Czuję, że nadchodzi
I chyba wiem, co to jest
Śmierć nie przeraża mnie
Żyć się nie boję też
Ale gdy padam na wznak,
Chcę znowu czuć, jak to jest
Bo twardość wgryza się
Im cieńszą masz skórę,
Tym grubiej kładź krem
Zapamiętaj więc,
Że już nie potrzebujesz mnie
Zapamiętaj więc
Nie potrzebujesz nic, nikt ci nie przyda się
Któż to wie, dokąd wiatr cię poniesie?
Któż to wie, co cię złamie lub zmiecie?
Nie wiem sam, jaki zawieje wiatr
Któż to wie, kiedy przyjdzie na nas czas?
Rozstania czas i łez
Lecz wiem, że teraz jeszcze nie
Latem czuję morza słony smak
Latawiec leci w górę i porywa go wiatr
Ty myślisz, co dziś ze mną dzieje się
Co z tobą dziać się będzie myślę ja
Teraz wiem, mam więcej lat
Teraz wiem, czym jest cień, co gasi oczu twych blask
Któż to wie, dokąd wiatr cię poniesie?
Któż to wie, co cię złamie lub zmiecie?
Nie wiem sam, jaki zawieje wiatr
Któż to wie, kiedy przyjdzie na nas czas?
Rozstania czas i łez
Lecz wiem, że teraz jeszcze nie
Mogłem lepiej?
To co było, było nasze
Życie ma być żywe
Od piwnicy po poddasze
Graliśmy rocka dalej
Kiedy wjechali ziomale
Gdy nowe media są wszędzie
Bez względu na czas i miejsce
To był nasz czas i miejsce
Tłumaczenie nie moje ale wiem że ten kto to tłumaczy zajmuje się tłumaczeniami na codzień. Wiem że pioseka jest dedykowana ojcu autora tekstu*. Jeden z tych tekstów które lubie. Tak naprawdę odnosi się do każdego z nas. U2 ma wiele takich tekstów.
*
"21 sierpnia 2001 w wieku 75 lat zmarł w Dublinie BOB HEWSON, ojciec BONO, wokalisty U2. Pomimo śmierci artysta wraz z zespołem zagrał wieczorem koncert w Londynie. BOB HEWSON był chory od dłuższego czasu na raka.
W trakcie występów U2 w Wielkiej Brytanii BONO dedykował cierpiącemu ojcu piosenki m.in. 'Kite', a po każdym koncercie wsiadał w samolot i leciał do domu, by wraz ze starszym bratem czuwać przy nim.
Śmierć ojca nie wskazuje jednak, aby U2 mieli zawiesić trasę koncertową. Już w najbliższą sobotę, 25 sierpnia w Slane Castle w Irlandii odbędzie pierwszy z dwóch gigantycznych show dla 80 tysięcy każdy.
Kilka godzin po śmierci U2 zagrali w Earl's Court w Londynie. BONO raz jeszcze zadedykował ojcu 'Kite' dodając: "Napisałem tę piosenkę dla dzieci, ale teraz wiem, że to On napisał ją dla mnie". Wokalista podziękował mu także w imieniu wszystkich za głos, którym go obdarzył.
Osoba z bliskiego otoczenia BONO stwierdziła w wypowiedzi dla "The Sun" iż wokalista U2 jest zdruzgotany śmiercią rodzica. Koncert w Londynie jednak musiał się odbyć, gdyż BONO nie chciał zawieść swoich fanów.
Menadżer zespołu, PAUL MCGUINESS poinformował, że po krótkiej przerwie U2 powrócą do Stanów Zjednoczonych na kolejne występy. Łącznie w ramach 'Elevation World Tour' zespół da 105 koncertów dla 2 mln osób. Ocenia się, że tournee będzie najbardziej dochodowym przedsięwzięciem w historii."
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Wto 12:19, 18 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
40 (40 - U2, tekst: Księga Psalmów: Psalm 40)
Czekałem cierpliwie na Pana
Pochylił się i usłyszał mój płacz
Wyciągnął mnie z otchłani
Z błotnistej kałuży
Będę śpiewał, śpiewał nową pieśń
Będę śpiewał, śpiewał nową pieśń
Jak długo mam śpiewać tę pieśń?
Jak długo mam śpiewać tę pieśń?
Jak długo, jak długo, jak długo, jak długo
Mam śpiewać tę pieśń?
Postawił me stopy na skale
I mocno odcisnął w niej ślad
Wielu ujrzy
Wielu ujrzy i usłyszy
Będę śpiewał, śpiewał nową pieśń
Będę śpiewał, śpiewał nową pieśń
Jak długo mam śpiewać tę pieśń?
Jak długo, jak długo, jak długo
Jak długo mam śpiewać tę pieśń?
Utwór wykonywany zazwyczaj na koniec koncertów. Kiedyś jeszcze zdarzało się (trasa LoveTown Tour) że po tym utworze Bono intonował Alleluja i śpiewał o porzychodzącej miłości . Wyobraście sobie kilkadziesiąt tysięcy ludzi i wszyscy śpiewają "Jak długo mam śpiewać tę pieśń?". To jest dobra pieśń na uwielbienie. Lubie ten utwór bardzo. Daje mi poczuć taką Bożą moc i łaskę.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Pią 13:25, 21 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Houk - Wstań
MÓJ ŚWIAT ROZPADŁ SIĘ NA CZĘŚCI
ZA PLECAMI TYLKO MUR
DZIEŃ W DZIEŃ W NIEWOLI UROJEŃ
ZŁAPANY W POTRZASK JAK SZCZUR
TO ON ZNALAZŁ MNIE RANNEGO
WSZYSCY OPUŚCILI MNIE
TO ON POKOCHAŁ MNIE TAKIEGO
ON UZDROWIŁ MNIE
ON ZAWSZE BĘDZIE KOCHAŁ CIĘ
TO NIE TY WYBRAŁEŚ JEGO
TYLKO ON ODNALAZŁ CIĘ
I JA TERAZ JESTEM WOLNY
IDĘ TAM GDZIE NIE SIĘGA WZROK
I JUŻ NIC MNIE NIE ZATRZYMA
PEWNIE STAWIAM KAŻDY KROK
WSTAŃ WSTAŃ NIE LĘKAJ SIĘ
ZRÓB TEN KROK ON WYZWOLI CIĘ
ZŁUDNE SZCZĘŚCIE ZNIEWALA TAK
NADSZEDŁ JUŻ WOLNOŚCI CZAS
WSTAŃ WALCZ BRACIE NIE DAJ SIĘ
ZALEŻY MI NA TOBIE UWIERZ ŻE
JEZUS CIĘ NIE ZDRADZI NIE COFAJ SIĘ
WSTAŃ
Utwór byłego zespołu Darka Malejonka. Nawrócony muzyk jeszcze w starym zespole zaczął mówić o Bogu i o tym co On dla niego zrobił. Utwór bardzo mocny, riffy ciężkie, bębny, jednym słowem coś dla tych co lubią ciężkie brzmienia. POLECAM!!!
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|